Posty

Wyświetlam posty z etykietą ciąża

Co mówili moi bezdzietni znajomi kiedy byłam w ciąży?

Obraz
Kiedy zaszłam w ciążę i zadzwoniłam do koleżanki by podzielić się z nią wiadomością i usłyszałam w słuchawce bardzo szczere wyznanie: " Wiesz... teraz to nie widzę sensu byśmy się spotykały kiedy nie można się z tobą napić." roześmiałam się, bo byłam przekonana, że to taki kąśliwy żart. Nic bardziej mylnego, bo dalsza rozmowa wyprowadziła mnie z błędu - to było na serio. Bolesne do granic, bo dowiedziałam się, że balanga ze mną jest zajebista, ale spokojne spotkanka przy herbatce to już nie bardzo. Obydwie musiałyśmy poszukać wśród swoich znajomych, osób, z którymi od tamtej chwili miałyśmy się spotykać. W sumie w samej ciąży nie było jeszcze tak źle, bo mogłam wyjść późnym wieczorem czy w nocy by być wśród tych wszystkich niedzieciatych ludzi, choć przyjemność przebywania z nimi z godziny na godzinę stawała się co raz mniejsza, oni co raz bardziej pijani, co raz głośniejsi, powtarzający wypowiedzi raz za razem, czasem bełkoczący, ale chcąc podtrzymać znajomość można był...

Żadna matka Ci tego nie powie

Jest jakieś  magiczne tabu, jakby zmowa matek przeciwko "niematkom", coś na kształt sekty. Jak jesteś w sekcie to poznajesz jej sekrety, ale jeśli jesteś poza nią i próbujesz się czegoś dowiedzieć to dostajesz tylko zdawkowe informacje zapakowane w słodkopierdzący papierek. Jak dziś pamiętam gdy po porodzie zapytałam jedną bliską mi matkę "dlaczego mi tego nie mówiłaś?", a ona odparła, że nie chciała mnie zniechęcać, a pozatym mieli już z mężem dosyć naszych notoryczych zajebistych wyjazdów w odległe strony. Zwyczajnie chcieli, żebyśmy jak najszybciej dołączyli do ich kieratu i skończyli wreszcie z całym tym highlifem - jak to wtedy określiła. Przynajmniej wreszcie była szczera. Żadna matka nie powie Ci, że Twoje życie się skończy. A tak właśnie będzie i ja się lituję i Ci to mówię. Nic już nie będzie takie samo. Ty nie będziesz już nigdy sama. Skończy się jedno życie - to fakt - ale zacznie się kolejne, kompletnie inne, dużo bardziej wymagające, przepełnionie ...

Ciąża to jednak choroba

Każdy kto mówi Ci, że ciąża to nie choroba albo w ciąży nigdy nie był, albo już tego nie pamięta, albo należy do tego wąskiego grona kobiet, które w ciąży potrafią czuć się świetnie. Ba! są nawet takie, które w ciąży czują się lepiej niż w niej nie będąc. Nie ma się jednak co oszukiwać. Każda z nas ma jakieś dolegliwości. Można mieć mdłości, ciągłe wymioty, wzdęcia, uczucie senności nie do opanowania, spuchnięte nogi, nadciśnienie, parcie na pęcherz, zaparcia, żylaki, hemoroidy, pogorszenie wzroku, zgagę, bóle głowy czy nawet migreny, omdlenia, bóle kręgosłupa, hardcorowe skurcze nóg, które obudzą nawet umarłego. A to dopiero początek. Karuzela nastrojów spowodowana burzą hormonów przetaczającą się przez Twój organizm. Na koniec chodzisz jak kaczka, sapiesz, boli Cię już właściwie całe ciało, walczysz z bezsennością w nocy, a za każdym razem gdy wreszcie przyśniesz - budzisz się na siku. Jesteś wielorybem, skóra rozciągnięta do granic swoich możliwości swędzi niemiłosiernie. Ale n...