Żadna matka Ci tego nie powie
Jest jakieś magiczne tabu, jakby zmowa matek przeciwko "niematkom", coś na kształt sekty. Jak jesteś w sekcie to poznajesz jej sekrety, ale jeśli jesteś poza nią i próbujesz się czegoś dowiedzieć to dostajesz tylko zdawkowe informacje zapakowane w słodkopierdzący papierek. Jak dziś pamiętam gdy po porodzie zapytałam jedną bliską mi matkę "dlaczego mi tego nie mówiłaś?", a ona odparła, że nie chciała mnie zniechęcać, a pozatym mieli już z mężem dosyć naszych notoryczych zajebistych wyjazdów w odległe strony. Zwyczajnie chcieli, żebyśmy jak najszybciej dołączyli do ich kieratu i skończyli wreszcie z całym tym highlifem - jak to wtedy określiła. Przynajmniej wreszcie była szczera. Żadna matka nie powie Ci, że Twoje życie się skończy. A tak właśnie będzie i ja się lituję i Ci to mówię. Nic już nie będzie takie samo. Ty nie będziesz już nigdy sama. Skończy się jedno życie - to fakt - ale zacznie się kolejne, kompletnie inne, dużo bardziej wymagające, przepełnionie ...